Kiedy planowałam tegoroczny obóz letni dla moich podopiecznych z klas 1–4, przyświecał mi jeden główny cel: oderwać dzieci od ekranów telefonów i komputerów, a w zamian pokazać im, jak fascynujący, barwny i namacalny potrafi być świat naszej własnej kultury i tradycji. Dziś, kiedy emocje już opadły, a na korytarzach szkolnych zrobiło się ciszej, mogę z dumą powiedzieć – udało się! Za nami pięć dni intensywnych podróży, twórczego zapału, śmiechu i integracji, które na długo zostaną w naszej pamięci.
Wraz z fantastycznym zespołem – Anną Mackiewicz, Bożeną Stankiewicz, Iną Kasperskają oraz Walentyną Łokutijewską – miałyśmy pod opieką wesołą gromadkę 24 uczniów. Nasza baza mieściła się w Szkole Podstawowej im. Cz. Miłosza w Pakienie, skąd codziennie ruszaliśmy na podbój nowych doświadczeń.
Każdy dzień obozu dedykowany był innemu aspektowi naszego dziedzictwa. Zaczęliśmy od integracji na miejscu – ustaliliśmy zasady bezpiecznego zachowania, a potem rozmawialiśmy o tym, z czym dzieciom kojarzy się Litwa. Powstały przepiękne, wielkoformatowe plakaty pełne narodowych symboli, a popołudniowe gry ludowe na szkolnym podwórku udowodniły, że tradycyjne zabawy ruchowe wciąż potrafią wygrać z grami wideo.
W ramach warsztatów „Pieczęcie tradycji” dzieci tworzyły prace przy użyciu litewskich ornamentów, a podczas zajęć z ceramiki mogły dotknąć dawnego rzemiosła i rozwinąć swoje zdolności manualne.
Kolejne dni były już czasem wielkich wypraw.
Naszą wycieczkę do stolicy zaczęliśmy od legendarnej płytki „Cud” („Stebuklas”) na placu Katedralnym, gdzie każdy pomyślał swoje najskrytsze życzenie. Spacerem ruszyliśmy na Górę Giedymina, słuchając opowieści o początkach państwa litewskiego. Edukacja z przewodnikiem na zamku wywarła na dzieciach ogromne wrażenie, podobnie jak późniejsza panorama miasta z Góry Trzech Krzyży oraz wizyta przy baszcie wileńskiego muru obronnego.
Kolejny dzień przeniósł nas w świat kultury karaimskiej. Dzieci miały niesamowitą okazję wziąć udział w warsztatach pieczenia tradycyjnego chleba dzukijskiego i smakowanie kibinków.
Zapach świeżego pieczywa i samodzielna praca z ciastem dały mnóstwo radości. Nie zabrakło też spacerów wokół malowniczego zamku w Trokach.
Odwiedziliśmy również przestrzeń „360 Arena” w Wilnie, gdzie postawiliśmy na ruch, aktywność fizyczną i zacieśnianie przyjaźni poprzez sport. Był to świetny punkt wyjścia do dyskusji o tym, jak we współczesnym świecie znaleźć miejsce na tradycję.
Na zakończenie całego obozu udaliśmy się pieszo do pobliskiego kościółka w Kienie, aby w ciszy i skupieniu podziękować za wspólnie spędzony czas. Poznaliśmy historię powstania kaplicy, dzieliliśmy się wrażeniami.
Nie zabrakło świetnej zabawy. Głównym punktem wydarzenia było oficjalne zakończenie projektu. Wszyscy uczestnicy, niezwykle szczęśliwi i dumni ze swoich osiągnięć otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz upominki.
Jako nauczycielka czuję ogromną satysfakcję, gdyż udało się wszystko zrealizować.
Widziałam, jak z każdym dniem dzieci stają się sobie bliższe, jak chętnie współpracują w grupach i z jakim zaangażowaniem chłoną wiedzę. Wracając do domów, potrafiły bezbłędnie wymienić najważniejsze litewskie symbole czy historyczne miejsca, a co najważniejsze – robiły to z autentycznym błyskiem w oku.
Chciałabym serdecznie podziękować rodzicom za zaufanie, a także dla Samorządu Rejonu Wileńskiego za częściowe sfinansowanie projektu.
To były wspaniałe, bezpieczne i niezwykle wartościowe dni. Pokazaliśmy naszym uczniom, że historia i kultura Litwy – to nie nudne formułki z podręczników, ale żywa, pyszna i fascynująca przygoda.
Irena Korwiel, nauczyciel metodyk nauczania początkowego


















